Lot nad kukułczym gniazdem

Lot nad kukułczym gniazdem Ken Kesey napisał kiedyś historię pod tytułem "Lot nad kukułczym gniazdem", która opowiadała o Randlu McMurphym, drobnym cwaniaczkiem, który żeby uciec przed poważnym wyrokiem za kolejne pobicie, udaje szalonego, w związku z czym trafia na oddział intensywnej, psychicznej opieki medycznej. Poznaje tam kilku ludzi, którzy wcale nie są tacy szaleni, jak się z pozoru wydaje. Problemem, który zwisa nad całym zakładem, jest sadystyczna siostra przełożona, która czerpie satysfakcję z tego, że ludzie o gorszym zdrowiu psychicznym są przetrzymywani w gorszych warunkach. Kiedy McMurphy odkrywa to, zaczyna się buntować, doprowadzając ją niemal do furii. Odkrywa jednak po czasie, że żeby wyjść na wolność, musi otrzymać od siostry pozwolenie na to, inaczej może pozostać tu nawet na zawsze. Przywiązuje się jednak do swoich towarzyszy i chce, by oni odkryli, że nie muszą tutaj siedzieć, wystarczy, że powiedzą, że czują się dobrze i nie potrzebują więcej opieki tego zakładu. Film jest wierną, choć nie do końca dosłowną kopią historii, jednak Oscary za aktorstwo i scenariusz mówią same za siebie. Wspaniały film, bardzo wzruszający.